Tour de France Blog: Czy Szymon Gruchalski stoi za aktywną jazdą Jonasa Abrahamsena?
Zbyszek Gucwa znów nadaje! Szósta odsłona bloga poświęcona Tour de France, prowadzonego przez byłego kolarza zawodowego i naszego trenera – Zbyszka Gucwy.
12. etap to kolejny “lekki” odcinek ze średnią 47 km/h! Bardzo trzymałem kciuki za Wouta van Aerta oraz Arnaud Demare’a z którym wielokrotnie ścigałem się we Francji. Jeśli chodzi o dyskwalifikacje Francuza i Marka Cavendisha, to sędziowie po raz kolejny pokazują swoją niekonsekwencję. Brytyjczyk dużo bardziej zasługiwał na wykluczenie podczas etapu gdzie wygrał, a wczoraj po prostu omijał zawodnika, który zakończył rozprowadzenie.

Z ciekawostek: wielu zawodników, którzy teraz odgrywają kluczowe role podczas Tour de France – wiosną ucierpieli w kraksach podczas klasyków i na wyścigu Dookoła Kraju Basków. Byli to: Wout van Aert, Antony Turgis, Beniamin Girmay, Jasper Stuyven, a także przecież Jonas Vingegaard, Remco Evenepoel i Primoz Roglic. Wszyscy Ci zawodnicy mieli poważne obrażenia i spore przerwy od treningów. To pokazuje, że w sporcie jeśli dzieje się coś złego – trzeba po prostu zachować spokój. To daje czas do odbudowy swojego organizmu, wypoczynku i powrotu w momencie kiedy inni są już lekko “zajechani” swoim sezonem. To najlepszy dowód na to, że czasem nawet najgorszy pech można obrócić w swoją stronę.

Paradoksalnie podczas tej edycji Wielkiej Pętli najwięcej zawodników wycofało się spowodu Covidu. Dziwiłem się, że żadnej z faworytów nie ucierpiał jeszcze w żadnej z kraks. Wczoraj jednak Primoz Roglic miał sporego pecha upadając w niebezpiecznym momencie. Nie wiadomo co będzie dalej, bo ewidentnie czuł się źle i ekipa RedBulla nie starała się gonić za wszelką cenę, tylko raczej bezpiecznie “holować” swojego lidera.
Dlaczego Jonas Abrahamsen praktycznie codziennie zabiera się w odjazdy i na koniec jeszcze rozprowadza kolegów na finiszu? Jak wiecie Szymon Gruchalski pracuje m.in dla ekipy Uno-X, a nikt nie powiedział dzielnemu Norwegowi, że Szymon nie jedzie w tym roku na motorze i po prostu cały czas go szuka! Nie pomaga również dyrektor sportowy, który specjalnie nie zdradza “miejscówek” Szymona, by Jonas dalej się starał.